Robaczywe pudełko

Jako dziecko nie lubiłam dostawać pieniędzy np. na urodziny, bo uważałam, że komuś po prostu nie chciało się pomyśleć o tym, co mogło by mi odpowiadać. Nigdy nie kupuję prezentów uniwersalnych, zawsze staram się wymyślić coś zgodnego z zainteresowaniami czy hobby obdarowanego. Wszystkie prezenty zawsze mam zaplanowane i zdobyte na miesiąc przed uroczystością, dzięki czemu np. moje nastoletnie kuzynki piszczą i skaczą z radości 😉

Read More

Na zdjęciu chłopiec siedzi na parapecie plecami do fotografa, patrząc przez okno na dwa konie pasące się na górskiej łące

Wakacje na wsi

Ostatnio pisałam o targach rolnych, które przypadkiem odwiedziliśmy tydzień temu. Zgodziliśmy się, że niestety kolejne pokolenia dzieci mają coraz trudniejszy dostęp do poznania prawdziwej wsi. Pewną namiastką tego doświadczenia są takie miejsca jak Chlebowa Chata, w której jak pamiętacie nie tylko piekliśmy własne podpłomyki, ale też zwiedziliśmy stodołę wyposażoną w sprzęty rolnicze z kilkudziesięciu lat. Innym sposobem jest agroturystyka.

Read More

Mały rolnik w Minikowie

W weekend całkiem przypadkiem trafiliśmy do Minikowa (między Nakłem a Bydgoszczą), gdzie odbywały się największe targi rolnicze w północnej Polsce. Mój mąż twierdzi, że my jesteśmy już ostatnim pokoleniem, które latem jeździło na żniwa do rodziny. I coś w tym pewnie jest…Wprawdzie Młody na wsi już był, kury gonił, byki widział, kaczki przedrzeźniał, na koniu jechał, ale korzystając z okazji chcieliśmy pokazać mu  także najnowocześniejsze maszyny rolnicze.

Read More

na zdjęciu widać rączki małego chłopca trzymającego składaną lunetę wykonaną z papieru

Piracka luneta

Młody ostatnio wymyślił sobie, że chce zostać rycerzem i w związku z tym potrzebuje ZROBIĆ nowy miecz (szczęśliwie moje dziecko nie wyrasta na konsumpcjonistę 😀 ), bo ten piracki się nie nadaje. Ale, wiadomo jak to jest z planami i ich realizacją. Zamiast miecza, zrobiliśmy składaną lunetę dla pirata!  Read More