Korvatunturi

W wiosce u podnóża Korvatunturi żyją setki skrzatów ze swoimi żonami i dziećmi, które uciekły z nowoczesnych, pełnych fabryk miast na południu Finlandii, do osady św. Mikołaja. Kiedyś były duchami opiekuńczymi ognisk domowych i leśnych ostępów, a teraz przez cały rok, wypijając hektolitry kawy i pogryzając owsiankę, pomagają spełniać życzenia dzieci. Read More

mama i syn na wielkim leżaku w porcie

Saloniki oczami dziecka

Witajcie! Trochę nas nie było, ponieważ byliśmy na późnych, właściwie już jesiennych, wakacjach. Chciałabym napisać, że wylegiwaliśmy się na plaży i prażyliśmy na słoneczku, ale po pierwsze: to nie w naszym stylu, po drugie: w Salonikach nie ma plaży, i wreszcie: pogoda była raczej barowa… Jeżeli macie ochotę pooglądać ładne widoczki, to zajrzyjcie do naszej towarzyszki podróży. Ja pokażę Wam Saloniki oczami dziecka!  Read More

wystawa modeli lokomotyw w Muzeum Transportu w Dreźnie

Drezdeńskie koleje

Angina zatrzymała nas na tydzień w domu, więc postanowiliśmy sobie dzisiaj trochę powspominać fenomenalne pociągi, którym jeździliśmy w Dreźnie. Planując podróż z Młodym zawsze staram się wyszukiwać atrakcje pod niego, żeby był zadowolony, ale też dzięki temu on pozwala nam na zwiedzenie innych rzeczy (np. wystawę porcelany w Pałacu Zwinger czy Muzeum Jubilerstwa i Złotnictwa). Takim żelaznym gwoździem programu naszego zwiedzania były oczywiście pociągi!

Read More

Wojenne historie

Chyba każdy wie, co się wydarzyło 15 sierpnia 1920 r. Ale nie każdy wie, że 10 lat później urodził się jeden z pradziadków Młodego 😉 Z okazji jego 85 urodzin w ostatni weekend odwiedziliśmy Mazowsze, a niedzielę spędziliśmy w Warszawie. Młody zażyczył sobie poszukiwań Syrenki, więc ruszyliśmy w teren. Przy okazji zaliczyliśmy żywą lekcję historii, patriotyzmu i muzyki klasycznej!

Read More

Najgorętszy weekend w roku

Uff… jak gorąco! Też się czujecie, jak małe parowoziki? My na weekend uciekliśmy ze znajomymi w góry. Nas troje i ich troje z brzuszkiem postanowiliśmy leniwie spędzić czas w Brennej. Mój tata był zdziwiony, po co tam znowu jedziemy, skoro mamy bliżej do Karpacza. Bo nie lubimy tłumów! Wiecie jak się ciągnie kolejka na zjeździe z autostrady? Zdecydowanie odradzamy ten kierunek. Read More