Łobuziak w cyrku

Lubię stare bajki, nie tylko z mojego dzieciństwa, ale też te wcześniejsze, zwłaszcza klasyczne produkcje Disneya. Razem z bratem dostawaliśmy na początku lat 90. takie perełki jak „Bambi”, „Dumbo” czy „Aladyn”. Na ponad stu stronach podziwialiśmy kinowe ilustracje, ale nie takie komputerowe lukrowane jak dzisiejsze – „Bambi” i „Dumbo” zostały nakręcone w latach 40.! Choć treści w nich nie ma zbyt dużo, w ciągu godziny można przeżyć prawdziwą przygodę.

Młody też dostał swoje książeczki Disneya, choć… ilustracje już nie te, format połowę mniejszy, a ilość stron… może z 1/4. Mimo że film „Zakochany kundel II: przygody Chapsa” był nakręcony w 2001 r., to w książeczce „Łobuziak w cyrku” są moje ukochane ilustracje!

WP_20151014_008

Chaps jest synem Lady i Trampa. Wraz z rodzicami i siostrami mieszka u Państwa Dear. Bobas, którego Tramp uratował przed szczurem, to ich syn, Eryk. Właśnie zbliżają się jego urodziny i z tej okazji w domu ma się odbyć przyjęcie, a jako jedną z atrakcji rodzice zaplanowali dla dzieci wyjście do cyrku.

Niestety, szczeniaki narozrabiały i Chaps schował się w śmietniku, żeby bezpiecznie przeczekać awanturę (choć jak na akcję odbywającą się 100 lat temu rodzice są fantastyczni i nie krzyczą nawet na psa). W ten sposób rozpoczęła się jego przygoda:

Książka należy do kategorii tych, od których robi się ciepło na sercu… Czytając ją mam wrażenie, jakbym się przeniosła o 100 lat wstecz i nabieram ochoty ubrać długą, lejącą, granatową spódnicę, białą, koronkową koszulę i przypiąć kameę pod kołnierzykiem 😉 Będę się tak nosić za 40 lat!

Tym wpisem zaczynamy trzecią serię Przygód z książką! Kliknijcie w link, żeby poznać pozostałe wpisy w projekcie. Kolejny już za 2 tygodnie 🙂

 

18 thoughts on “Łobuziak w cyrku

  1. Pingback: Przygody z książką 3 / Blogi w projekcie | Dzika Jabłoń

  2. Od tego wpisu również robi się ciepło na sercu 🙂 Też mam kilka książek z bajkami wg. Disneya, a także kontynuacji i przeróbek. Jak byłam mała bardzo je lubiłam i mam nadzieję, że mimo zalewu wspaniałych i kreatywnych ksiąg, w sercu mojej potomki znajdzie się także miejsce na taką ciepłą i kochaną klasykę 🙂

  3. Lubię sporo i dzisiejszych produkcji Disneya ale jednak te dawniejsze mimo że „skromniejsze” miały w sobie to coś… Jakąś nutkę magii… Czasami wracam z Dusią do tamtych pozycji…

  4. Nie wiem na czym to polega, ale to prawda, że stare produkcje Disneya mają w sobie magię. A te nowe są zwykle przesłodzone, prze-idealne, prze-wspaniałe i w efekcie mnie osobiście odrzucają. Czy to prostota formy? Stonowane kolory? Chwytające za serce historie? Czy może po prostu sentyment do tego, co oglądaliśmy sami w dzieciństwie?

    • To wszystko, o czym napisałaś plus moim zdaniem robienie bajek konkretnie dla dzieci, a nie z podtekstami zrozumiałymi tylko dla dorosłych, jak obecnie. Wiele z nich jest nieodpowiednie dla dzieci

  5. Pingback: Podsumowanie / Przygody z książką 3 | Dzika Jabłoń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *