mama i syn na wielkim leżaku w porcie

Saloniki oczami dziecka

Witajcie! Trochę nas nie było, ponieważ byliśmy na późnych, właściwie już jesiennych, wakacjach. Chciałabym napisać, że wylegiwaliśmy się na plaży i prażyliśmy na słoneczku, ale po pierwsze: to nie w naszym stylu, po drugie: w Salonikach nie ma plaży, i wreszcie: pogoda była raczej barowa… Jeżeli macie ochotę pooglądać ładne widoczki, to zajrzyjcie do naszej towarzyszki podróży. Ja pokażę Wam Saloniki oczami dziecka!  Read More