Vegan Food Festival vol 1

Kiedy okazało się, że Rzodkiewek reaguje alergią dosłownie na wszystko, a lista dozwolonych do zjedzenia produktów spadła do… warzyw, ryżu, kasz, makaronu i indyka, zostałam przymusową weganką z torsjami na widok indyka. Dzięki wegańskim grupom foodpornistów miałam jednak co jeść 😀 

Weganie nie jedzą mięsa, ryb, mleka i jego przetworów, jaj ani miodu. Największym wynalazkiem okazał się dla mnie ser z ziemniaka. Tak, z ziemniaka:

3 ziemniaki ugotować z 1 marchewką, zblendować z połową kubka płatków drożdżowych i doprawić do smaku

Robiłam też gofry na soku z brzoskwini, babkę na wodzie, wymyśliłam swój pasztet z fasoli (2 łyżki fasoli azuki, 2 łyżki soczewicy, 2 łyżki słonecznika, 2 łyżki pesto z suszonych pomidorów, kilka listków bazylii, sól). O wegańskich budyniach pisałam ostatnio, a do przetestowania został mi jeszcze twarożek ze słonecznika 😉

Kiedy dowiedziałam się, że we Wrocławiu organizowany będzie pierwszy festiwal wegańskiego jedzenia, wiedziałam, że musimy tam pójść. I poszliśmy! Dzieci zjadły naleśniki (kubek mąki, kubek wody, olej) z daktyladą i bananami, a rodzice roślinnego kebaba robionego z bio tofu, strączków i białka pszenicznego (tak informuje na swoim fb Vegab). Szczypior w ramach edukacji ekonomicznej wyciągnął ze skarbonki 4 monety po 5 zł i 4 po 5 gr, po czym zakupił 4 kawałki wegańskiej (czyli bez miodu) baklawy. Niestety, nie załapałam się na nic słodkiego, bo wszystko zawierało orzechy 🙁

Druga edycja Vegan Food Festival planowana jest na 21 października.

Zawsze jadłam mało mięsa, a bardzo zasmakowały mi wegańskie potrawy. Nawet mój megamięsożerny Mąż stwierdził, że w sumie, eksperymentalnie, mógłby spróbować nie jeść mięsa latem! Na szczęście weganizm nie jest już dla mnie koniecznością, bo po 6. miesiącu stopniowo udało nam się rozszerzyć dietę i lista ograniczeń spadła do silnych alergenów (produkty mleczne, mleko roślinne, cielęcina, wołowina, miód, kakao, orzechy, cytrusy). Jednakże ekspresowo zgubione kilkanaście kilogramów (ważę 5 kg mniej niż przed zajściem w ciążę), a co za tym idzie pierwszy raz w życiu szczupłe uda są dodatkowym bonusem i zachętą, żeby już nie wracać do mleka, a przede wszystkim moich tuczących przyjaciół – sera i czekolady 😀

One thought on “Vegan Food Festival vol 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *