Wielkanocny warsztat cz 3

Szczypior natchniony duchem Świąt Wielkiej Nocy zażyczył sobie malowania pisanek. Miałam ogromną ochotę ufarbować jaja w łupinach cebuli i zrobić kraszanki, tak jak co roku z moim dziadkiem, jednak  on wolał plakatówki. Dałam mu kredki i kartki, ściągę w postaci naszej książki o jajkach, o której pisałam tutaj, poleciłam wykonanie wzornika i poszłam po jajka. Wracając do domu zauważyłam, że na trawniku czekają ścięte gałęzie do wywiezienia odpadów zielonych i wpadłam na pomysł uplecenia gniazdka. Po szybkiej konsultacji ze Szczypiorem złapałam za sekator (tak! mieszkam w bloku i mam sekator, a nawet nożyce do żywopłotu!) i poszłam po witki.

Wszystko zrobił sam, ja tylko ugotowałam jajka i uplotłam gniazdko.

Bardzo zaskoczyło mnie jedno z jajek na wzorniku, to w bardzo drobną, czarną kratkę, szczegółowo wypełnione różnymi kolorami. Moje zdziwienie wzrosło jeszcze bardziej, gdy następnego dnia narysował to:

Zapytałam czy robili coś takiego w przedszkolu – nie. A czy słyszał o mandalach? – nie. Poszperałam więc trochę w necie i wydrukowałam dwa obrazki, wielkanocne mandale. Rysowaliśmy sobie razem:

 

One thought on “Wielkanocny warsztat cz 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *