Bitewniaki i dzieciaki

Kiedy poznałam mojego przyszłego męża był Mistrzem Gry. Później nie miał już czasu 😀 Jego koledzy skarżyli się, że przeze mnie ciągle porywają księżniczki… A później pojawił się Szczypior i nowy rodzaj narracji:

„Coweekendowy raport bitewny:
Młody wojownik zakonu Pożeraczy Chrupek wykonał kolejny raz rzuty na umiejki:
– Samodzielne siadanie
– Przesuwanie przeszkód (wymaga testu siły)
– Wspinaczka na meble
– Atak z zaskoczenia (potoczna nazwa akuku)
O dziwo rzuty na skazy chaosu tym razem nie sprowadziły nowych ciekawych mutacji. No może poza tym, że mistrz gry ma rozwalone oba łokcie i oba bicepsy.
Do usłyszenia i niech Imperator ma was w opiece.”

Read More

Bajka czy nie bajka

Dzieci wierzą we wszystko, co usłyszą. Każdą informację traktują bardzo poważnie i bywa ciężko wytłumaczyć im, że coś jest tylko wymyślone. Działa to też w drugą stronę – Szczypior potrafi opowiadać niestworzone historie, ale jak ma sobie coś wyobrazić, to mówi, że nie potrafi. Z pomocą przyszła nam „Księga baśni i mitów”.

Read More

Wioska Smerfów

Moją ulubioną bajką z dzieciństwa są Smerfy. Zawsze, kiedy mam okazję uczestniczyć w jakimś wydarzeniu z nimi związanym, cieszę się jak dziecko. Zdecydowanie bardziej niż moje dziecko, które jeszcze do niedawna bało się Smerfów i bynajmniej nie miało najmniejszej ochoty jechać ze mną na przedstawienie. Ale matka wie lepiej i po spektaklu Szczypior przyznał, że bardzo mu się podobało. W końcu rodzice też mają prawo do dzieciństwa i nie muszą się wiecznie dopasowywać!

Read More